Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: Szater (---.dynamic.chello.pl)
Data: 25 gru 2014 - 08:50:28

Witaj Heleno,za życzenia serdecznie dziekuję,życze aby sie spełniły i te dla nas i te Twoje osobiste.grinning smiley

Szkoda ,że nie bedziemy w stanie przekonac sie o tym jak wspaniale żyjesz bez łuszczycy,no cóż takie jest życie.Pokładam nadzieję w tym iż podzielisz sie swoimi osiągnieciami na szerszej arenie,bedę śledziła prase medyczną i TV zapewne bedzie o wyleczeniu głosno.

Wszystkich innych zapraszam do wspólnej walki z łuszczycą,wszelkimi sposobami,dzielmy sie doswiadczeniem,poradami,pomysłami ale z daleka omijajmy cudotwórów,mamiacych nas wizja wyleczenia,szerzącym fałszywe informacje na temat zarazliwosci łuszczycy w jakijkolwiek sposób.Trzymajmy sie razem i wspierajmy,spotykajmy sie w realu...to daje siłe do walki a i życie jest łatwiejsze.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: Helena (---.146.rev.vline.pl)
Data: 25 gru 2014 - 15:56:25

Dzień dobry. Witaj J-23
Panie Andrzeju bardzo dziękuję za życzenia. Nie spodziewałam się, bo dawno Pan u nas nie pisał.
Na pasterce nie byłam, wybieram się na mszę wieczorem.
Pozdrawiam
Helena Branicka

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: lekarz (---.dynamic.chello.pl)
Data: 25 gru 2014 - 17:12:13

Trochę wkurzające jest to, co pisze ta Pani Helena.
Ma Pani w tym interes? W sprzedaży tej książki?
Jeśli naprawdę ta książka jest pomocna, nie może się Pani na ten temat wypowiedzieć? Co jest przyczyną? Jak się odżywiać?itp.
Argument, że za dużo trzeba pisać jest argumentem podobnym do tego, że - jak to Pani pisze - dermatolodzy nie są zainteresowani wyleczeniem nerwicy. A nawet jeszcze gorszym. Bo to drugie - to wyłącznie Pani przypuszczenia. A to pierwsze, to coś w rodzaju "chcesz się czegoś dowiedzieć, kup książkę, zapłać". Kolejna "rewelacja", jakich jest pełno na rynku, bo jak to od dawna wiadomo, chory zrobi wszystko, by wyzdrowieć, nawet z oddaniem swoich wszystkich pieniędzy.
Wkurza mnie to. Bo pracuję w służbie zdrowia i jeśli przychodzi do mnie pacjent, to nie mówię mu "nie powiem Panu, jak Panu pomóc, bo przecież nie streszczę 15-lat moich szkoleń", tylko biorę z tych szkoleń to, co może mu pomóc.
A takie podawanie linków do wydawnictwa z tekstem "łuszczycę można trwale wyleczyć" to żerowanie na naiwności krzywdzie ludzkiej.
Ja ma łuszczycę od 20-lat i grozi mi szpital, jest stan tragiczny. Mam kontakt z lekarzami, mamy po prostu inne specjalności i wkurzające jest to, jak Pani mówi "lekarze nie są zainteresowani pomocą pacjentów - z wiadomych względów". Z "wiadomych względów" to chyba Pani tutaj jest.
Któryś z forumowiczów pisze i prosi, żeby Pani udzieliła jakichś informacji, a Pani swój tekst "to cały rozdział, to cała książka"...szuka Pani naiwnych na łatwy zarobek?
Jeśli jest sens tej książki taki, jak Pani twierdzi, to co jest przeszkodą, by "streścić" ją tutaj? Brak miejsca?
Jak ktoś pyta się mnie, to nie boję się odpowiedzieć, już kilka razy doradzałem na forum.
Do widzenia. Żenujące są Pani teksty.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: lekarz (---.dynamic.chello.pl)
Data: 25 gru 2014 - 17:17:16

zrobiłem błąd, nie "nerwicy", ale łuszczycy. Przepraszam, jestem lekarzem psychiatrą smiling smiley

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: owszem (---.adsl.inetia.pl)
Data: 25 gru 2014 - 18:21:29

Lekarstwa nie wciąż nie ma- to janse. To że zaleczyć (takie stwierdzenie jest bezpieczniejsze) czasem można to też nie odkrycie (czasem sama ustępuje). W książce nie ma recepty na łuszczycę- jest tam tylko opis rożnych, stosowanych przez chorych i czasem wzajemnie wykluczających się diet (np. dieta Kwaśniewskiego- tłusto i warzywno-owocowe oczyszczanie), kuracji, składników, jak np. wszelkie "E", których należy unikać- wszystko i nic zarazem. Nic, czego od dawna chorujacy nie wiedzieliby, a co może ewentualnie pomóc nowym chorym lub nie-chorym (rodzinom, przyjaciołom). Jednak na to samo, jeśli nie na lepsze, wychodzi przesiadywanie w sieci i odnajdywanie informacji, któtrymi dzielą się ludzie.
Teza stawiana przez autora, że jakoby chodziło tu o ogólną alergię jest moim zdaniem fałszywa. I przed publikacja ksiązki ludzie raportowali o swoich sukcesach i dzielili sie wiedzą. Sukcesy były osiagane na rozmaite sposoby. Książka jest w zasadzie o tym, przedstawia to wszystko. Zaleca ogólnie zdrowy tryb życia, bo to się moze przełożyć na lepszy stan skóry, ale bynajmniej nie opisuje żadnego odkrycia i związanego z nim sposobu postępowania, który gwarantowałby sukces u wszystkich, niezależnie od ich stanu. A obawiam się, że tak właśnie odbierana jest uciązliwa 'kampania reklamowa" tej pozycji na tym forum. To wprowadza w błąd i szłusznie irytuje.
Chyba że przyjmiemy lansowany pogląd o alergii w zasadzie na wszystko (jest tam np.przestroga przed sierścią zwierząt, co jest moim zdaniem bzdurą i to niebezpieczną, bo o ile pozbycie się np. dywanu jako źródła alergenów nie wyrządza mu krzywdy, o tyle zastosowanie takiego "rozwiązania" wobec zwierzęcia owszem- jeśli ktos poczułby się powodowany lekturą książki do podjęcia takiej decyzji w złudnej moim zdaniem nadzieji na wyzdrowienie po dokonaniu rewolucji począwszy od zmiany diety, przez wymianę auta na elektryczne, po przestawienie łóżka w pokoju czy czegoś w tym rodzaju).

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: xxx (---.dynamic.chello.pl)
Data: 25 gru 2014 - 18:38:35

Owszem...dziękuję w imieniu Wszystkich za napisanie tych słów.
Wreszcie mamy opinię osoby, która nie bała się powiedzieć o tym, co jest w tej książce i tym samym zdemaskować Panią Helenę, której zależy na sprzedaży tej książki, bo najzwyczajniej w świecie szuka łatwego zarobku. Przejrzałem internet i zauważyłem, że ogłasza się z podobnymi tekstami ( by sprzedać książkę ) niemal wszędzie - podając link do wydawnictwa i zachęcając do zakupu.
Twój tekst powinno się rozprowadzić po internecie i może uda się uchronić innych ludzi, którzy naprawdę cierpią z powodu tej choroby, by nie kupowali czegoś, co tylko zasili portfel tej oszustki ( bo w tym momencie na Panią Helenę wypadałoby tak napisać ).
Dziękuję w imieniu Wszystkich...

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: Helena Branicka (---.146.rev.vline.pl)
Data: 26 gru 2014 - 14:55:41

Szanowni Państwo
Panie lekarzu-psychiatro (chory na łuszczycę)
Nie było moim zamiarem wywoływanie negatywnych emocji. Życzenia świąteczne umieściłam na swojej ?macierzystej? stronie, bo nie chciałam otwierać (mnożyć) nowego wątku, tworzyć bałaganu. Nie było w tym żadnego podstępu, autoreklamy. (Przecież mogłabym to zrobić wcześniej, na wiele różnych sposobów). Nie można wszędzie, we wszystkim, i u wszystkich doszukiwać się złych intencji, spisku, podstępu, bo to jest myślenie wsteczne; źle nawet świadczy o samych piszących. Dziwię się, że w ten świąteczny czas Pan jako lekarz-psychiatra wybrał taką drogę (atmosferę nerwowości, podejrzeń). Bardzo łatwo jest krytykować ? dużo trudniej zrobić, powiedzieć coś pozytywnego.
Nigdy na Forum (również w życiu prywatnym) nikogo nie szkalowałam, nie pomawiałam, nie potępiałam w czambuł; zwłaszcza bez znajomości rzeczy, na podstawie fałszywych doniesień osób trzecich. Zgodnie ze swoją wiedzą i możliwościami (w zrównoważony sposób) starałam się pomagać, wyjaśniać, wspierać; czasem odkłamywać fałszywe stereotypy. Na tej samej zasadzie podawałam linki do książki. Informacje w niej zawarte (etiologia, przyczyny choroby) odnoszą się do bardzo różnych, indywidualnych przypadków, każdy musi je wyczytać sam, odnieść do konkretnych okoliczności. Nawet wspomniana ?dieta? nie dotyczy wszystkich wystąpień choroby. Książka zawiera grafikę - kod chorobotwórczy łuszczycy, której w tym systemie przetransportować się nie da. (Pewnych rzeczy również ze względów prawnych - zastrzeżonych przez autorów nie mogłam wykonać).
Panie lekarzu-psychiatro to nie jest sytuacja: ?przychodzi do mnie pacjent, a ja go leczę?. Książka jest innym kontaktem (medium, nośnikiem); ma charakter poglądowy, uniwersalny. Opisuje możliwie wszystkie źródła, przyczyny choroby - a więc odnosi się do wielu różnych przypadków, i bardzo różnych chorych. Nigdy nie podjęłabym się leczenia /doradzania przez Internet ? czego Pan się domaga. Jest to niemożliwe (niewykonalne, nieodpowiedzialne).
Cenną zdobyczą (informacją) książki jest również i to, że zadaje kłam twierdzeniom jakoby łuszczyca była chorobą niewyleczalną, auto-immunologiczną (poza władaniem człowieka). Łuszczycę można doskonale kontrolować, trwale wyleczyć ? bez maści, bez recept, bez leków biologicznych. Jeśli chcecie sobie pomóc, sięgnijcie po nią ? nic więcej! Można pomóc wielu chorym. (Proszę zapytać kolegów dermatologów, czy przeczytali książkę, chociaż na pewno o niej słyszeli).
Łuszczyca to ponura, perfidna choroba. Potrafi zniszczyć niejedno życie, a cóż dopiero skłócić ludzi. Nie dajmy się zwariować - obrażać, zwalczać, obrzucać błotem. Jesteśmy ludźmi i rozmawiajmy ze sobą - jak ludzie (zwłaszcza, że mówimy na ten sam temat, tym samym językiem).
Świątecznie pozdrawiam
Helena
* * *
P.S. Pan dermosynek (ps.owszem) występuje na wielu forach; ma trudny, nietypowy przypadek łuszczycy oraz ?trudny charakter? (wyjątkowej urody złośliwiec). Zamiast coś zrobić ze zdrowiem, woli się użalać nad sobą, pisać paszkwile oraz petycje do ministerstwa. Nigdy bym się nie odważyła, zwłaszcza na forum publicznym powiedzieć, że przeczytałam obszerną książkę w pięć minut (w takim czasie nie da się nawet przekartkować). Żaden odpowiedzialny człowiek o zdrowych zmysłach nie mógł czegoś takiego napisać. (Jakie było czytanie - takie pisanie). Łuszczyca ?nie ustępuje sama?, jak pisze obłudnie dermosynek. Choroba ustępuje po usunięciu konkretnych przyczyn i źródeł. Gdyby chciał sobie pomóc, już dawno stanąłby na nogi.
Pan dermosynek przechodził już, i będzie przechodzić leczenie biologiczne, o czym szerokiej opinii nie informuje. (Na rok lub dwa się podleczy - reszta chorych niech się męczy sama!) Leczenie biologiczne nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę, na całe życie, i tylko dla nielicznych. Jest bardzo kosztowne (głównie z pieniędzy podatników); o różnych, do końca niezbadanych i niemożliwych do przewidzenia skutkach zdrowotnych nie wspomnę.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: owszem (---.adsl.inetia.pl)
Data: 26 gru 2014 - 16:30:03

Pani Heleno,
może wreszcie doceni Pani tej, jak to pani ujmuje, wyjątkowej urody złośliwośc, bo w końcu raczyła Pani napisać coś więcej niż tylko "moża trwale i skutecznie wyleczyć". Dało się ? Dało. Tyle, że prezentacja nt. łuszczycy zawarta w książce nie jest, jak chciałaby Pani, odkłamaniem "stereotypów"-np. tego, ze jest to choroba autoimmunologiczna (dlaczego niby fakt, że można ją kontrolować miałby podważać jej autoimmunologiczny charakter???).
Powstało, moim zdaniem (i chyba nie tylko moim), wrazenie, że oto jest odkrycie, jest metoda. Tymczasem jest to opis zjawiska i sposobów postępowania, kuracji, diet itp. I nie byłoby w tym niczego niewłasciwego, gdyby tylko było to adekwatnie przedstawiane. Tak się, uwazam, nie stało.
Prosze zauwazyc, że dałem w pewnej chwili szansę i wiare w Pani słowa, bo pomyslałem, że jesli ktos pisze w ten sposób, to albo jest naciągaczem, jakich wielu, albo faktycznie stara sie dać przysłowiową wętkę. zakuplem ksiązkę, ale po wzieciu jej w rece i po uświadomienu sobie tego, na co patrzę- w konfrontacji z charakterem opisu stąd- pozwoliłem sobie oderwac się od "pochłaniającej" lektury. Nie było tam czegoś, o czym nie widziałbym wczesniej, prócz-jak pisałem- fałszywej moim zdaniem tezy o łuszczycy jako ogólnej alergii. Po raz kolejny wpuszczono mnie w maliny.
Nie zachecam nikogo do lektury, wiedząc czym jest treść książki a jak była przedstawiana, ale nie piszę także, zeby nikt jej nie zamawiał. Piszę natomiast, zeby pamietano o przysługujacym nam prawie zwrotu zakupionego towaru. Ja szybko, jak pewnie Pani wie, z niego skorzystałem.
ksiązka zawiera też odniesienia do dośc nowych wydarzeń medialnych, stąd nie wiem czy jest tylko informacja aktualizujaca ewentualne wydania wczesniejsze (pewnie usłyszałbym o nich), czy jest to pierwsze wydanie pozycji. Jesli tak, co wydaje sie prawdopodobniejsze, to raz, ze nie zdążyłaby jeszcze pewnie zdpbyć popularnosci wśród dermatologów, dwa- nie demaskuje przecież niczego na kształt spiku wokół ewentualnie istniejacego leku czy faktycznej, rewolucyjnej, teorii nt. etiologii choroby (jak wspomniałem, o prawdziwości lub nieprawdziwości jej autoimmunologicznego charakteru czy też genetycznego podłoża nie świadczy mozoliwość zaleczenia, czyli tzw. remisja po prostu).
Sądzi Pani, że łuszczyca nigdy nie cofa sie samoistnie, lecz zawsze na skutek poczynionych działań? OK, ma Pani prawo tak sądzić.
Jet Pani przekonana, że jestem w takim stanie, w jakim jestem, bo nie chciałem sobie pomóc? Cóż, powiem, że nie jest to wcale oryginalna opinia. jednak opinie, jak wiadomo, to tylko opinie, nie obiektywne stany faktyczne.
Może będzie mi Pani w stanie wyjasnic, jaki związem z powyższym ma fakt przechodzonych przeze mnie kuracji i to, że Jej zdaniem miałbym miec powinnośc o nich informować?
Jak mam odczytać Pani słowa o tym, ze ja sie "podleczę", a reszta chorych niech sie męczy sama? To pewnie dlatego, ze mam w Pani opinii tak wspaniale, dałem sie wpuscić w maliny, decydując sie jednak na zakup ksiązki, tak?
Tak, leczenie biologiczne nie jest panaceum, co takze nie jest odkryciem Ameryki. Ale obrosło, jaki i krytreria jego dostepnosci i przeznaczenie stosowanych w nim leków, wieloma mitami. I tak, jest finansowane ze składek, czyli zupełnie tak samo jak wiele innych terapii stosowanych w łuszczycy, na które składam sie m. in. ja.
Jeżeli chciała mnie Pani w jakis sposób zdyskredytować,to chyba sie Pani nie uda, pisząc, ze np. korzystam z takiego a takiego leczenia, o czym nie informuje( a rozumiem że powinienem), bo naprwdę nie widzę związku, a jedynie Pani nie najlepsze, ale i nieudolne i przesmieszne zarazem, intencje.

Owszem vel dermosynek (wielośc nicków chyba nie stanowi jeszcze pogwałcenia regulaminu) -udzielający się na "wielu" forach, bo aż dwóch, z czego od ponad roku aż na jednym.

P.s. Proszę o podanie przykadów owych paszkwili, które rzekomo piszę. Niechże moge sie obronić, bo zdaje sie, że mie Pani szkaluje, choc w Jej opinii to ja miałbym szkalować Panią. Oraz uzasadnienie niestosowności pisania do ministerstw (np. w sprawie ograniczeń w dostępie do leczenia biologicznego - co Pani zrobiła w tej mierze prócz oczywistej popularyzacji "obalającej" stereotypy ksiązki?)

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: N-basia (185.48.176.---)
Data: 27 gru 2014 - 18:35:10

Owszem książka nie podważa dotychczasowych tez................
nie daje też jednego szybkiego sposobu na pozbycie się zmian,każe myśleć i wyciągać wnioski z tego co się czyta.
Każe się zastanowić czy w naszym życiu występuje którykolwiek z czynników wyzwalających łuszczycę.
Ja bym wcale taka pewna nie była że łuszczyca nie jest powiązana z alergią,niektórym pomaga odstawienie pewnych pokarmów,innym co innego.
Przy łuszczycy alergia występuje na pewien alergen w opóźnionym czasie i nie rzadko ciężko powiązać jedno z drugim.
Po przeczytaniu całej książki a nie tylko fragmentów,takie moje wnioski.
Dla tych co chorują latami może być bez wartości,dla nowicjuszy w chorobie może być pomocnym kierunkowskazem.
Owszem tania nie jest,nie daje też recepty gotowej,ale jak kogoś stać i lubi czytać.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: Helena (---.146.rev.vline.pl)
Data: 27 gru 2014 - 19:05:30

Dobry wieczór. Witaj dermosynek (owszem)
Zamiast uważnego przeczytania książki - wypisywałeś nonsensowne paszkwile. Dlatego uznałam, że jesteś człowiekiem niezrównoważonym psychicznie, a do tego wyjątkowym złośliwcem. Teraz bez zrozumienia przekręcasz moje słowa:
1. ?Odkłamywanie stereotypów? odnosiło się do kwestii łuszczycy jako choroby niezakaźnej (również przez krew), jej genetycznego podłoża, możliwości wykonywania różnych zawodów, etc. Pisałam o tym w kilku miejscach (wątkach) na Forum - przespałeś tematy.
2. Zupełnie mylnie i bezpodstawnie oczekiwałeś, że książka przyniesie ci ?cudowną pigułkę? lub zastrzyk, po którym zaśniesz i obudzisz się bez łuszczycy. Skoro tak się nie stało, zacząłeś się miotać i wypisywać kłamliwe paszkwile. Nigdy nie obiecywałam, że wyleczenie łuszczycy jest zupełnie proste - ale mówiłam, że jest realne, wykonalne i możliwe! Zawsze mówiłam, że łuszczyca to bardzo skomplikowana choroba - choćby dlatego, że masz zapisaną w genach.
3. Jeśli wszystko już wcześniej znałeś - jak twierdzisz, o wszystkim wiedziałeś - ak wyleczyć łuszczycę, to trzeba było nas szybciutko poinformować albo napisać książkę - ja pierwsza bym ją kupiła. Po co w takim razie wystajesz teraz pod ministerstwem i żebrzesz?
4. Podajesz oczywistą nieprawdę (kłamiesz), że książka jest tezą o ?ogólnej alergii?. Przeczytaj całą uważnie, ze zrozumieniem; nie wypisuj bredni, herezji.
5. Łuszczyca nie jest chorobą auto-immunologiczną w ścisłym tego słowa znaczeniu, ponieważ można ją doskonale kontrolować i trwale wyleczyć. Była już o tym mowa na Forum - masz krótką pamięć! Łuszczyca jest odpowiedzią immunologiczną - jak np. choroby nowotworowe (których nikt do chorób auto-immunologicznych nie zalicza). Dlaczego znów mącisz chorym ludziom w głowach?
6. Uprawiasz dywersję, czarny pijar. Z jednej strony usprawiedliwiasz lekarzy, że może jeszcze nie zdążyli przeczytać książki, a z drugiej wypisujesz nieprawdziwe, oczerniające paszkwile - chciałeś ich zachęcić do dobrej lektury? Fałsz, obłuda, ściema! (Z tego, co mi wiadomo właściwi lekarze otrzymali obszerny konspekt książki, łącznie z kodem chorobotwórczym łuszczycy, pięć lat wcześniej - nie byli zainteresowani ani wtedy ani teraz).
7. Nigdy nie mówiłam, że łuszczyca nie może "sama ustępować". Niedawno taki przykład podawał Sławek z Włocławka, rozmawialiśmy o tym głośno na antenie. Problem polegał na tym, że nie wiadomo było dlaczego ustępuje? Jeśli ty wszystko wiedziałeś, znałeś rozwiązanie, trzeba nam było powiedzieć!
8. Rodzaje leczenia jakie przechodzisz to oczywiście twoja prywatna sprawą i nie musisz nikogo na Forum informować. Obłuda i fałsz polega na tym, że sam wybrałeś się (ewakuowałeś) na leczenie biologiczne, a ludzi wpuszczałeś w zupełnie inny kanał - niech się dalej męczą z chorobą! W tym samym czasie zmieniałeś nicki (pseudonimy) - kogo chciałeś rolować? Dla odwrócenia uwagi wklejasz na Forum angielskie farmazony - artykuły prasowe bez znaczenia, które mają zamącić ludziom w głowach, niczego istotnego i konkretnego do tematu nie wnoszą, są nijaką - żadną pomocą! O książce, której nie znasz, której nie przeczytałeś wypisujesz nonsensowne kłamstwa, brednie, paszkwile. Chciałeś zamknąć ludziom drogę do samowyleczenia, pozbycia się choroby? Mało kogo byłoby stać na taką perfidię! Zachowujesz się jak podlec-egoista - sfiksowany dzieciuch (dermosynek). Jesteś przecież starym chłopem!
Wyraziłam się najdelikatniej jak umiem (zrobiłam ci grzeczność).
Helena

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: owszem (---.adsl.inetia.pl)
Data: 28 gru 2014 - 17:04:28

Cokolwiek Pani napisze nie zmienia to sposobu, w jaki przedstawiała Pani książkę, rozpoczynając wątek, a także potem- w toku ponawiajacych się próśb o bycie mniej enigmatyczną. Aż do teraz.
Nie chodzi przecież o dokładne przedstawienie treści. Chodzi o ogólny opis tego, czym jest, jakiego charakteru sposobu leczenia dotyczy. Tego zabrakło. Nie było w oparciu o co dokonac wyboru co do ewentualnego zakupu książki.
Jak napiszę, że np. samoleczenie BSM - nawiasem mówiąc, skoro taka Pani biegła w znajomosci moich postów, to może Pani wie, że nie odwodzę od spróbowania m. in. tej metody, mimo jej mocnej kontrowersyjności, co zadawałoby kłam tezie, jakobym pragnął zamknąć ludziom drogę do zdrowia- polega na zakryciu dłonia odpowiednich rejonów mózgu, co ma na celu wywołanie, przez uruchmienie tzw. bioemenacyjnego sprzężenia zwrotnego, reakcji lecznicznych w danej czesci ciała, to jest to jasny przekaz nt. sposobu postępowania. Nie jest jednak wystarczający, by w jego oparciu móc zastosować metodę. Trzeba zakupoic ksiązkę. Ale wiadomo, czego sie spodziewać. Należało moim zdaniem napisać, o co chodzi (miała Pani ku temu wiele okazji), a nie czekać do teraz, by- dokonujac przy okazji oceny mojej osobowości- nagle zdobyc się na ujawnienie pewnych informacji.

ad.1) Najwyraźniej tak przespałem, że aż się udzieliłem kiedyś w temacie (kwestia oddawania krwi) -zapewne śpiąc. I dodam, że niezakaźność nie jest jeszcze wystarczająca podstawą do możliwości wykonywania pewnych zawodów.

ad. 2 ) Oczekiwałem, że dowiem się czegoś przełomowego-bez wzgledu na sposób i czas trwania kuracji- a nie tego, że "jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o alergię", i że powienem poszukać indywidualnego "kodu chorobowego", czyli odnieśc powszechnie znane czynniki wyzwalajace do siebie i starać się eliminować. Bo to, że zaleczenie, czy jak Pani woli, "wyleczenie", bez zastosowania metod medycyny klasycznej jest mozliwe specjalną nowościa tutaj nie jest.

ad.3) Proszę nie pisać, jakoby wiedziałem, "jak wyleczyc łuszcycę" już wczesniej, bo słowa o mojej uprzedniej wiedzy odnosiły się do czego innego (przedstawionych w książce zaleceń).

ad. 4) jesli miałem nie przeczytać uwaznie lub nie przeczytać wcale, to nie moge kłamać- kłamstwo zakłada wiedzę i świadome jej wypaczenie. Wyjasniłem jednak, z jakiego powodu sobie darowałem wnikliwszą lekturę (nie musze zaglębiac sie w np. liste składników oznaczanych"E", czy opis stosowanych metod kuracji, jak np. PUVA albo rozczytywac sie nt. szkodliwości stresu i wysuwanej wrazliwpsci na wszelkie czynniki srodowiskowe z jej indywidualnym natężeniem czy występowaniem) .

ad.5) Autoimmunologiczne nie znaczy, że bez mozliwości kontrolowania i "trwałego wyleczania". jesli tak by było, to pewnie łuszczyca przestałaby dawno funkcjonowac jako własnie taka (póki co wciąż bardziej wierzę w aktualny stan wiedzy niz "autorytet" forum w tej mierze).

ad. 6) jako niestojący za powstaniem ksiązki, czy w jakkolwiek sposób znający ludzi, którzy przyczynili sie do jej powstania, nie mam wiedzy na temat ewentualnych materiałów dostarczonych lekarzom, wobec czego moje zdanie opieram tylko na dostepnych sobie informacjach i wnioskach. proszę zatem nie snuc fantazji.

ad. 7) Cyt.1: Łuszczyca ?nie ustępuje sama?, jak pisze obłudnie dermosynek. Choroba ustępuje po usunięciu konkretnych przyczyn i źródeł. / cyt.2: Nigdy nie mówiłam, że łuszczyca nie może "sama ustępować" ... .
I znów- nie , że ja znałem powód, dlaczego ustepuje, tylko wiedziałem, że ma to czasem miejsce. Byc może w odpowiedzi na konkretne działanie, ale nie zawsze świadome. jednak czy aby zawsze w odpowoidzi na nie?

ad. 8) O swoim leczeniu informowałem - bez obaw. jednak nie rozumiem, jaki ma ono związek z dyskutowanym tu tematem, ż e miałbym powtórzyc tą informację własnie w nim. każdy "ewakułuje" sie na odpowiednie dla siebie leczenie. Przypomne, że byłem chyba pierwsza osoba, która postawnowiła tu jednak w pewnej chwili, na wczesnym jeszcze etapie, zaryzykować i kupic książkę (zapewne od samego poczatku z zamiaremuprawiania potem "czarnego pijaru" ). Proszę więc wazyc słowa, rzucając oskarżenia o wpuszcaniu w kanał, żeby sie ludzie czasem nie powyleczali, bo zamieściłem tu zwyczajnie swoje zdanie na temat tego, co zakupiłem - mam do tego prawo. Piszę Pani o ksiązce jak o jakimś Świętym Graalu, a jest zwyczajnie ksiazką o łuszczycy i możliwych sposobach radzenia sobie z nią. I nie to jest nie w porzadku, że jest wlasnie taka jaka jest.

Nicków mozna miec kilka-zwyczajnie. dosc trudno sadzić, abym chial kogokolwiek "rolować", nie dabajac porzy tej okazji o zmiane np. stylu pisania. Nie tędy droga Pani Heleno .
Proszę lepiej napisac co Pani zdaniem jest mąceniem w głowach w rzeczonych arykułach prasowych (dodajmy, ze konkretnie tutaj nie zamiesciłem żadnych).
Tak więc zamiast oskarzac mnie na podstawie fałszywie wysnuwanych wniosków o chęc zamkniecia chorym drogi do zdrowia (po ostatniej wymianie postów- i to za moją bardziej chyba niż Pani sprawą- jest ona szeroko otwarta! - zapewne doswiadczymy teraz wysypu bezprecedensowych "wyleczeń" ), proszę na przyszłość jasniej opisywać "reklamowany" produkt.

P.s. 'dermosynek" pochodzi od 'dermosanu" ("son"- ang. syn i powstał akurat 'synek" - zdrobnienie przypadkowe), bo takie skojarzenie miałem owego dnia. "dermocórka" z kolei pewnie takze nie okazałaby sie córką dermatologa. Czasem chleb to po prostu chleb. Proszę o tym pamietać zanim znów zdecyduje się Pani interpretować i dokonywac psychoanaliz - mimo zachowania wszelkiej grzeczności.



@N-basia
mamy do czynienia ze wzrostem alergii (srodowiski, zywność), ale nie ze zwrostem zachorowan na łuszczycę. jesli odstawienie danego pokarmu pomaga na ograniczony czas, to trudno powoedziec ze pomaga. jesli odsawisz np. mleko, ale zachowasz sery, to w sumie nic nie odstawiasz. I czy tego rodzaju informacje sa jakąś nowością? dlaczego nie mozna bylo tego napisać? Nie chodzi o gotowa receptę. I nie chodzi o lubienie czytania (chybanie kupiłas tej konkretnej pozycji, bo lubisz czytać).

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: N-basia (185.48.176.---)
Data: 28 gru 2014 - 18:26:34

@N-basia
mamy do czynienia ze wzrostem alergii (srodowiski, zywność), ale nie ze zwrostem zachorowan na łuszczycę. jesli odstawienie danego pokarmu pomaga na ograniczony czas, to trudno powoedziec ze pomaga. jesli odsawisz np. mleko, ale zachowasz sery, to w sumie nic nie odstawiasz. I czy tego rodzaju informacje sa jakąś nowością? dlaczego nie mozna bylo tego napisać? Nie chodzi o gotowa receptę. I nie chodzi o lubienie czytania (chybanie kupiłas tej konkretnej pozycji, bo lubisz czytać).



Zakupiłam książkę,przeczytałam uważnie całą, bo lubię wiedzieć coś w temacie w którym się wypowiadam.
Znajdź mi choć jeden post w tematach gdzie się wypowiadam nie sprawdziwszy wprzód na sobie,o co toczy się spór.
Wiele osób zarzuca mi kasztanka,płyn Feliksa czy maść Z.E.J.-a, każde z tych specyfików przetestowałam na sobie, znam działanie na skórę, a nawet wiem dlaczego tak a nie inaczej.
Przy czym nie upieram się że owe specyfiki muszą tak samo podziałać na każdego.
Nie lubię krytyki dla samej krytyki,podawanej z ust do ust,jako jedynej nieomylnej prawdy objawionej.
Książka jest droga, jednak tak jak wspomniałam wyżej dla początkujących w chorobie może być niezłym kierunkowskazem,czy dla kogoś w bliskim otoczeniu nie znającym specyfiki choroby.
Wbrew temu co wiele osób sądzi upierając się tylko i wyłącznie przy genetyce choroby,alergia w łuszczycy jest czymś oczywistym,dla mnie alergika szukającego samej przyczyn takiego stanu.
W tego typu alergii, odpowiedź układu immunologicznego, jest z dużym opóźnieniem czasowym,mało kto kojarzy objawy z tym o czym już zapomniał że mogło zaszkodzić.
Jest cała gama produktów które indukują stan zapalny w organiżmie,unikanie ich nawet nieświadome daje poprawę na skórze,Każdy stan zapalny nawet nie wykryty przez medycynę daje zaostrzenie choroby o czym każdy łuszczyk wie.
Odstawienie na miesiąc pieczywa czy mlecznych nic nie da,eliminacja musi być o wiele dłuższa.
Po pół roku bez glutenu na przykład,po zjedzeniu mącznych,daje natychmiastową reakcje na skórze.
Tak samo z mlecznymi czy innymi produktami.
Jest to ważne zwłaszcza u małych dzieci,którym aplikuje się leki dość silne, zamiast wpierw zwrócić uwagę na żywienie,dzięki czemu mogły by uniknąć bólu i cierpienia jakie daje nie rzadko łuszczyca.
Medycyna wie o tych zależnościach, a jednak spora część lekarzy uważa że: żywienie czy otoczenie nie ma wpływu na wysiew łuszczycy.
Na początku choroby,trafiłam do lekarki która zasugerowała ten problem,więc jednak
coś w tym jest,i nie wszyscy lekarze uważają tylko geny za winowajce wszystkiego.
Książka nie daje gotowej recepty na wyleczenie,a tylko w jakim kierunku należy szukać, jeśli samemu chce się dojść dlaczego ja...............

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: N-basia (185.48.176.---)
Data: 28 gru 2014 - 18:35:22

Zwłaszcza osoby u których w późnym wieku uaktywniła się choroba,czy nie znające wcześniej nikogo z bliskich chorych na łuszczyce powinny rozważyć wpływ alergenów,na taki stan rzeczy a nie inny.
No ale ja nie jestem lekarzem czy naukowcem,mogę się przecież mylić jestem tylko człowiekiem.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: owszem (---.adsl.inetia.pl)
Data: 28 gru 2014 - 19:00:24

Dokonałem takiej a nie innej oceny tresci ksiązki po jej zakupie nie na podstawie wygladu okładki, ale też -powtarzam- oreintując sie dość szybko czym jest (a nie jest to jednak 'cegła"winking smiley pozwoliłem sobie nie musieć czytac jej od deski do deski.

"Ograniczony czas" nie odnosił sie do eliminacji składnika pokarmowego na krótko, tylko do trwałości efektu. Jesli do tgeo pijesz w swoim poscie.

Cena może byc i wysoka, i niska- niech znajdzie sie po prostu opis tego, z czym mamy do czynienia.

cześc ludzi może miec przy okzaji wrażliwośc na gluten i tutaj eliminacja moze dac efekty, ale ostatecznie łuszczyca to raczej nie alergia. zauwaz, ze odnosisz sie do siebie albo części osób. a co z innymi, u których nie zaobserwowano wygodnych dla Ciebie tu tez?

Choroba skóry ma juz taki charakter, że sie słyszy : " to tylko objaw, prawdziwa przyczyna lezy głebiej- np. w w wątrobie", ze skojarzenia z pokarmem, alergią itd. sa nieunieknione.

"Książka nie daje gotowej recepty na wyleczenie,a tylko w jakim kierunku należy szukać, jeśli samemu chce się dojść dlaczego ja..............."

I w tym kontekscie nie jest niczym przełomowym. Tylko należało to jakos nakreslić.
To że moze okazac sie pomocna nowicjuszom lub dla osób bliskich chorych, to sam zauwazyłem.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: N-basia (185.48.176.---)
Data: 28 gru 2014 - 19:19:45

"Dokonałem takiej a nie innej oceny tresci ksiązki po jej zakupie nie na podstawie wygladu okładki, ale też -powtarzam- oreintując sie dość szybko czym jest (a nie jest to jednak 'cegła"winking smiley pozwoliłem sobie nie musieć czytac jej od deski do deski. "



Jeśli mam zamiar wypowiadać się na ten temat musiałam ją przeczytać całą a nie tylko streszczenie.




""Ograniczony czas" nie odnosił sie do eliminacji składnika pokarmowego na krótko, tylko do trwałości efektu. Jesli do tgeo pijesz w swoim poscie. "



owszem nie było o tym mowy.
z wieloma ograniczeniami wogóle się nie zgadzam,bo zostały by nam do pożywienia jeno fale ryżowe smiling smiley



"cześc ludzi może miec przy okzaji wrażliwośc na gluten i tutaj eliminacja moze dac efekty, ale ostatecznie łuszczyca to raczej nie alergia. zauwaz, ze odnosisz sie do siebie albo części osób. a co z innymi, u których nie zaobserwowano wygodnych dla Ciebie tu tez?

Choroba skóry ma juz taki charakter, że sie słyszy : " to tylko objaw, prawdziwa przyczyna lezy głebiej- np. w w wątrobie", ze skojarzenia z pokarmem, alergią itd. sa nieunieknione. "



Tak tylko powiedz mi ilu łuszczyków tak z ręką na sercu może powiedzieć że: spróbowało takich eliminacji i nie podziałało??
wszak jak słyszę chleb nie może szkodzić jem go tyle lat............
mleko nie daje u mnie żadnych objawów itp
czy alkohol mi nie szkodzi
pytanie jak długo było to sprawdzane???
Tak choroba skóry to efekt wyniszczeń w organizmie, najlepszy test w jakim stanie jest nasz organizm,skoro wyrzuca patologie przez jeden z największych układów wydalniczych?? a co z tymi układami się stało przez które winny być owe patologie usuwane??
Czy to nie najlepszy dowód na to, że wątroba nie funkcjonuje prawidłowo??
czy nerki?? czy układ oddechowy??

Pewne ograniczenia jakie zawarte są w książce nie mają według mnie sensu,ale w innym przypadku mieć mogą.
Nikt rozsądny kto stwierdzi uczulenie na psa, nie wyrzuci go na ulicę a postara oddać się go w dobre ręce.
Tak samo z innymi zaleceniami,nie ma możliwości na zupełną zmianę życia wielu z nas,jednak przyjrzenie się tym czy innym czynnikom, może rzucić jakieś światło co dalej.
Choć w jednym się zgadzamysmiling smiley dla laików w chorobie może być dobrym punktem zaczepienia,
dla weteranów liczy się tylko i wyłącznie genetyczność więc nawet nie warto sprawdzać czy ktoś inny ma racje smiling smiley

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: owszem (---.mbp.jaslo.pl)
Data: 29 gru 2014 - 15:09:56

Ksiązka dośtepna jest tez podobno w duzych księgarnach- każdy może pójść, odnaleźć, sięgnąc i dość szybko wyrobić sobie zdanie.

Troszkę się nie zrozumielismy ponownie- "ograniczony czas" (trwałośc efektu), nie ograniczenie, np. zywieniowe.

Nie wiem, ilu spróbowało. A spośród tych, co spróbowało, to ilu ma skukces? Na jak długo? I co to znaczy?
dlaczego miałaby się wzbraniac przed przełożeniem go takze na łuszczycę?

Nie, ja nie miałem na mysli, ze łuszczyca to reakcja na wątrobę. tzn. może tak jest,jednak wykonuje sie szereg prób i badan wątroby, które na nic nie wskazują- ten trop jest raczej więc błędny. Nie o to chodziło. Jedynie-takie skojarzenia są nieunikniuone w chorobach skóry, bo skórę często traktuje się po macoszemu. W takim rozumieniiu, że tylko wskazuje, a probelm własciwy lezy rzekomo głębiej, np. w jelitach (wiem, ze zaczniesz tu argumenatcję, ale ja nie zamierzam w nią wchodzić).

Nie bądź naiwna. Ludzie z błahych powodów porzucają, czy oddają zwierzęta. Jak sobie ktos niekumaty nabierze do głowy po przeczytaniu o alergii w tym przypadku, to róznie może być. Z drugiej strony, im wczesniej wystawiasz na kontakt z alergenem, tym - zdaje sie - lepiej, ale nie wg. 'traktatu". nawiasem mówiąc, to naukowcy już cos tam szykują, zdaje się, więc może problem niedługo zniknie. I oby tak znikła też łuszczyca. Tak naparwdę -żeby stała się uleczalna. Bo spójrz na swój przykład; lata mijają, Ty próbujesz rózne różnośći, coś tam Ci pomaga, potem nie pomaga, potem to, potem tamto,remisja, brak remisji, ale wciąz nie potrafiłaś pozbyć się problemu.

Nie "tylko i wyłącznie genetycznośc", ale przede wszystkim i aż genetyczność.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: owszem (---.mbp.jaslo.pl)
Data: 29 gru 2014 - 15:24:52

p.s. ostatenie zdanie w trzecim akapicie zignorujsmiling smiley

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: N-basia (185.48.176.---)
Data: 29 gru 2014 - 15:46:13

Znam ludzi którzy po 10 latach choroby pozbyli się zmian skórnych. jak tak wolisz,mimo że w tych znanych mi przypadkach minęło 30 kolejnych lat, łuszczyca się nie uaktywniła,więc można w moim odbiorze poradzić sobie z problemem bez ingerencji do wewnątrz organizmu.
Owszem badania ci pokażą konkretny problem, w wątrobie czy nerkach czy czymś innym,nie ma natomiast badania które by ci wskazało że ta sama wątroba nie radzi sobie z usuwaniem toksyn na przykład.
Ludzie którzy z błahych powodów porzucają swoje ukochane zwierzątko,nie mają serca czy sumienia postąpią tak z każdym.
Głupi wyjazd na urlop popycha ludzi do takiego kroku,ale czy można uogólniać??
Tak lata mijają choruje w miarę krótko w porównaniu z innymi,jak pisałam już wcześniej, na początku, podczas leczenia farmakologicznego miałam bardzo ciężkie stany,nierzadko nie mogłam rozprostować dłoni,niestety moja łuszczyca usadawia się w miejscach widocznych jak twarz stopy czy dłonie.
Nigdy nie miałam tak żeby rozpaczać z powodu jednej plamki czy dwóch.
Jednak od 5 lat jak podejmuje próby leczenia się samej, stan skóry uległ znacznej poprawie,nie pamiętam kiedy ostatnio miałam zaatakowane dłonie od wewnątrz,stopy jakieś 5 lat temu tak samo twarz,to co zostało teraz to pryszcz,w dodatku łatwy do zakrycia,o czym mogłam pomarzyć przez pierwsze 5 lat.
Jestem świadoma faktu,że jak się doprowadzało latami organizm do takiego stanu żeby usuwał patologie przez skórę, nie można się spodziewać że da się to naprawić w rok.Organizm musi mieć czas na regeneracje to jedno,dwa szukam sama po omacku co mogę zmienić i jak sobie pomóc,nie mam do pomocy sterty badan itp.
wszystko co robię robię na czuja smiling smiley
No i nie jestem lekarzem nieomylnym który zna wszystko i umie leczyć.
Jako laik w tym kierunku, mam jednak spore sukcesy, które cieszą i dodają wiary że będzie tylko lepiej.W tym dwie remisje uzyskane samodzielnie własnym wysiłkiem.
Nie odrzucam żadnych z możliwych przyczyn choroby,analizuje czy w moim przypadku coś ma miejsce czy nie,nie kieruje się tylko i wyłącznie werdyktem nieuleczalne trza pokochać i nauczyć się z tym żyć.
Według mnie przyjęcie założenia że nie da się nic zrobić, musi być jak jest to samospełniająca się wróżba.
Sprawdzam wiele opcji na sobie i mam nadzieje że zmiany ustąpią i nie powrócą szybko.
Nadzieja umiera ostatnia,bez nadzieja na lepsze jutro jest tylko wegetacja.
Książka każe myśleć, zatrzymać się, zastanowić,rozważyć za i przeciw,nie dając jedynej recepty dla wszystkich.
Pewnie że znajdą się i tacy, co chcieli by wszystko zastosować jak w opisach.
Przywykli do rozpiski od lekarza tego tyle tamtego tyle itp.
A tu trzeba poszukać samodzielnie w dodatku droga.

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: Helena (---.146.rev.vline.pl)
Data: 29 gru 2014 - 17:40:24

Dobry wieczór
Basiu nie tylko Ty ale każdy, kto choruje na łuszczycę może mówić o szczęściu w nieszczęściu, bo chorobę można trwale wyleczyć.
Z łuszczycy musicie wyleczyć się sami - bo taka jest ta choroba, nikt tego za Was nie zrobi. Polska może być pierwszym krajem bez łuszczycy.
Pozdrawiam
Helena

Re: Łuszczycę można trwale i całkowicie wyleczyć
Wysłane przez: N-basia (185.48.176.---)
Data: 29 gru 2014 - 18:52:25

Aż taką optymistką na cały kraj nie jestem, zadowolę się swoją czystą skórą.
Taka egoistka ze mnie.
Nie mam zamiaru nikogo zmuszać, do takich poszukiwań jak moje,ani takiej walki o swoje zdrowie.